UOKiK
UOKiK skontrolował etykiety pralek – jakie wnioski z raportu?

UOKiK skontrolował etykiety pralek – jakie wnioski z raportu?

Kontrola Inspekcji Handlowej pralek w 2025 roku sprawdzała jednocześnie rzetelność danych z etykiet energetycznych i to, czy sklepy udostępniają wymagane informacje klientom w sposób zgodny z przepisami. Jakie są wnioski z najświeższego raportu?

Kontrola Inspekcji Handlowej dotycząca pralek miała sprawdzić dwie rzeczy jednocześnie: czy informacje wymagane prawem są poprawnie udostępniane klientom w sklepach stacjonarnych i w sprzedaży internetowej oraz czy parametry podawane na etykietach energetycznych odpowiadają wynikom badań. Działania zrealizowano w 2025 roku w okresie od czerwca do września, a w projekt zaangażowano cztery wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej: w Białymstoku, Kielcach, Lublinie i Rzeszowie. Sprawdzono 10 modeli pralek, a kontrole terenowe przeprowadzono w 9 sklepach stacjonarnych. W raporcie odnotowano też, że większość ocenianych urządzeń pochodziła spoza Unii Europejskiej, co miało znaczenie organizacyjne, bo w takich przypadkach szczególnie ważna jest rola importera i poprawność kompletowania dokumentacji.
Metodyka była trzyetapowa i nie ograniczała się do oględzin w sklepie. Pierwszy etap dotyczył ekspozycji i sposobu prezentowania wymaganych informacji w punktach sprzedaży, czyli tego, czy etykiety energetyczne są widoczne i czytelne przy produktach. Drugi etap obejmował sprawdzenie, jak te same informacje prezentowane są w internecie, gdzie obowiązują konkretne zasady udostępniania etykiety i karty informacyjnej produktu w pobliżu ceny i w formie umożliwiającej ich odczyt przed zakupem. Trzeci etap stanowiły badania laboratoryjne, w których weryfikuje się, czy wartości deklarowane na etykietach odpowiadają rzeczywistym pomiarom w warunkach określonych procedurami.
W obszarze formalnym, czyli w tym, co klient widzi i do czego ma dostęp przy zakupie, stwierdzono tylko jedną nieprawidłowość na 10 skontrolowanych modeli. Dotyczyła ona sprzedaży internetowej i polegała na braku karty informacyjnej produktu oraz na niepoprawnym udostępnieniu etykiety energetycznej w wymaganym mechanizmie wyświetlania w bezpośrednim sąsiedztwie ceny. Ważne jest to, że przedsiębiorca po wykryciu problemu wdrożył działania naprawcze, czyli uzupełnił braki, co w praktyce oznaczało doprowadzenie prezentacji produktu do standardu wymaganego przepisami.
Najistotniejsza część kontroli z punktu widzenia wiarygodności danych to badania laboratoryjne. W nich sprawdzano kluczowe parametry znane z etykiet energetycznych, takie jak ważone zużycie energii, ważone zużycie wody, poziom hałasu podczas wirowania oraz czas trwania programu „eco 40–60” przy maksymalnym wsadzie przewidzianym dla tego programu. „Ważone” oznacza, że wartości nie są liczone wyłącznie dla jednego, pełnego załadunku, tylko wynikają z procedury uwzględniającej różne poziomy wsadu, aby lepiej odzwierciedlać typowe użytkowanie. Wynik tej części kontroli był jednoznaczny: wszystkie 10 sprawdzonych modeli uzyskało wynik pozytywny, a wartości deklarowane na etykietach były zgodne z wynikami badań.

UOKiK skontrolował etykiety pralek – jakie wnioski z raportu?-2

Raport mocno porządkuje też odpowiedzialność w łańcuchu sprzedaży. Sprzedawca ma obowiązek zapewnić, żeby etykieta energetyczna była widoczna przy urządzeniu w sklepie stacjonarnym, a w sprzedaży internetowej była udostępniona w wymagany sposób przy ofercie, oraz żeby klient miał dostęp do karty informacyjnej produktu. Po stronie dostawcy, czyli producenta lub importera wprowadzającego produkt do obrotu, leży przygotowanie prawidłowej etykiety, karty informacyjnej oraz dokumentacji technicznej. Wskazano także obowiązek rejestracji modeli w unijnej bazie produktów, co ma umożliwiać weryfikację danych z etykiety i karty w standardowym formacie.
W dokumencie pojawia się również informacja o sankcjach za naruszenia obowiązków informacyjnych. Podano minimalną wysokość kary administracyjnej obowiązującą w 2025 roku: 8181,72 zł za każde stwierdzone naruszenie. To ważny sygnał, że brak etykiety, brak karty produktu albo nieprawidłowy sposób ich prezentacji w internecie nie są traktowane jako drobne uchybienia, tylko jako naruszenia, które mogą skutkować realnymi kosztami.
Cały materiał ma też warstwę praktyczną: przypomina, jakie informacje są kluczowe przy porównywaniu pralek i gdzie powinny być dostępne. Etykieta energetyczna i karta informacyjna produktu mają pokazywać parametry umożliwiające porównanie modeli między sobą, w tym klasę efektywności, zużycie energii i wody, czas programu „eco 40–60” oraz hałas przy wirowaniu. Zwrócono uwagę na znaczenie poprawnych danych dostawcy i dostępności instrukcji w języku polskim. Pojawia się też wątek części zamiennych i instrukcji napraw, które powinny być udostępniane na stronach producentów, co łączy się z szerszym kierunkiem „prawa do naprawy” i utrzymania sprzętu w użyciu dłużej niż tylko przez okres gwarancji.
Wnioski z kontroli są więc dwutorowe. Z jednej strony wykryto pojedynczy błąd w prezentacji informacji online, który został skorygowany. Z drugiej strony, to co najważniejsze z perspektywy rzetelności etykiet, wypadło bardzo dobrze: w badanej próbie deklaracje energetyczne i użytkowe z etykiet były zgodne z pomiarami laboratoryjnymi. Jeśli chcesz, mogę przerobić to na spójny artykuł narracyjny w jeszcze dłuższej wersji, z płynnymi akapitami, bez żadnych odniesień i bez wstawek o „komunikacie” czy „raporcie” wprost, tylko jako opis ustaleń i procedury kontroli.

2026-02-25
x

Kontakt z redakcją

© 2026 InfoMarket