Ponad połowa polskich przedsiębiorców ocenia, że rok 2025 był dla nich dobrym okresem, a aż trzech na czterech z sukcesem zrealizowało swoje cele rozwojowe. Choć fundamenty pod przyszły wzrost zostały już położone (inwestycje w produkty czy kompetencje pracowników), to u progu 2026 r. entuzjazm miesza się z twardą kalkulacją.
Największymi wyzwaniami stają się walka z rosnącymi kosztami prowadzenia biznesu oraz narastająca determinacja w dbaniu o płynność finansową. Jak wynika z badania Keralla Research dla BIG InfoMonitor, aż 76 proc. firm planuje wdrożyć radykalne kroki eliminujące zatory płatnicze, by nieopłacone faktury nie zablokowały ich planów rozwojowych na nadchodzące dwanaście miesięcy. Podsumowując rok 2025, trzeba podkreślić, że 76 proc. firm z sektora MŚP deklaruje, że zrealizowały zaplanowane cele na minione 12 miesięcy. Ponad połowa (51 proc.) przedsiębiorców pozytywnie ocenia 2025 r. z perspektywy prowadzenia biznesu w Polsce. W 2026 r. aż 76 proc. przedsiębiorców planuje podjąć działania eliminujące zatory płatnicze. Najczęściej wskazywane przez firmy wyzwanie (37 proc.) na bieżący rok to wzrost kosztów prowadzenia działalności. 
Dla większości przedsiębiorców mijający rok był czasem efektywnej walki o rynek. Okres ten pozytywnie ocenia 51 proc. badanych przedsiębiorstw, przy czym co szósty właściciel firmy mówi, że był to czas „zdecydowanie dobry”. Sukces ten nie wziął się znikąd – firmy postawiły na rozwój swoich produktów i usług (35 proc.), ale też zainwestowały w kompetencje pracowników (29 proc.). W minionym roku ponad jedna czwarta przedsiębiorców zdołała skutecznie powiększyć skalę swojej działalności – 27 proc. z nich pozyskało nowych klientów lub kontrahentów, a 26 proc. odnotowało realną poprawę wyników finansowych.
Co istotne, rozwój ten wprost przełożył się również na sytuację rynku pracy – 24 proc. firm zwiększyło w tym czasie zatrudnienie, co dowodzi, że mimo trudnego otoczenia gospodarczego stabilne podmioty wciąż widzą przestrzeń do budowania większych zespołów. Jednakże statystyka ta skrywa drugie oblicze. Co piąty przedsiębiorca (20 proc.) ocenia rok 2025 negatywnie z perspektywy prowadzenia biznesu.
– To, co obecnie widzimy w deklaracjach przedsiębiorców, to przejście z trybu przetrwania do trybu selektywnej ekspansji. Właściciele firm mają świadomość, że przy obecnej strukturze kosztów w Polsce jednym z kluczowych warunków rozwoju jest postawienie na wyższą jakość i marżowość produktów, co już znajduje odzwierciedlenie w ich działaniach w zakresie intensywnego rozwoju oferty, oraz podnoszenie kwalifikacji zespołów w obszarze kompetencji technologicznych. Strategia ta przynosi wymierne efekty, gdyż znaczna część sektora MŚP już w 2025 r. potwierdziła pozyskanie nowych klientów i wzrost przychodów. Należy jednak pamiętać, że ten optymizm jest warunkowy – opiera się on bardziej na nadziei, że tempo wzrostu płac czy cen energii w końcu wyhamuje, co w perspektywie najbliższych kwartałów wcale nie jest pewne, szczególnie w zakresie wynagrodzeń, których, co prawda, dynamika się wypłaszcza, ale nadal jest dodatnia – komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Plany na nadchodzący rok są ambitne, ale naznaczone dużą ostrożnością. Firmy chcą przede wszystkim rozwijać produkty i usługi (29 proc.) – stawiając na innowację jako motor wzrostu, a także intensyfikować pozyskiwanie nowych klientów (26 proc.) – walcząc o udziały w coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Co istotne, fundamentem tych zmian ma być nowoczesna infrastruktura – istotnym obszarem planowanych działań są inwestycje technologiczne, na które wskazuje co piąte przedsiębiorstwo (19 proc.).
Firmy zamierzają wdrażać rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, co ma stać się jednym z elementów budowania przewagi konkurencyjnej w 2026 r. Trend ten znajduje potwierdzenie w szerszych analizach rynkowych – według badania EY „Jak polskie firmy wdrażają AI” już jedna trzecia przedsiębiorstw w Polsce przeprowadziła pilotażowe wdrożenia lub zaimplementowała pierwsze rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji w wybranych obszarach swojej działalności. To pokazuje, że plany sektora MŚP na nadchodzący rok nie są jedynie teoretycznym założeniem, lecz wpisują się w realny proces cyfrowej transformacji, który w polskim biznesie nabiera coraz większego tempa i znaczenia.
Szczególną uwagę zwraca determinacja w walce z zatorami płatniczymi. Aż 76 proc. przedsiębiorców planuje wdrożyć konkretne mechanizmy obronne, które mają uszczelnić ich systemy finansowe. U większości podmiotów strategia ta będzie opierać się na skróceniu czasu między wystawieniem faktury a realnym wpływem gotówki na konto. Jak wynika z badań, co czwarta firma (24 proc.) zamierza szybciej reagować na opóźnienia i podejmować samodzielne działania windykacyjne już przy pierwszych sygnałach problemów.
Niepokoi jednak fakt, że zaufanie w biznesie, będące fundamentem płynności finansowej, uległo wyraźnemu nadszarpnięciu, co wymusza na małych i średnich firmach radykalne kroki. Przedsiębiorcy coraz częściej stawiają na prewencję. W praktyce co piąty z nich planuje wprowadzić system przedpłat, a tyle samo badanych zamierza uważniej niż dotychczas sprawdzać wiarygodność płatniczą swoich kontrahentów oraz potencjalnych partnerów biznesowych jeszcze przed podpisaniem umowy.
Znamienny jest wzrost znaczenia strategii polegających na skracaniu terminów płatności oraz ubezpieczaniu należności, co deklaruje odpowiednio 19 proc. i 17 proc. firm. Stanowi to wyraźny skok w porównaniu z 2022 r., kiedy na te rozwiązania decydowało się odpowiednio jedynie 6 proc. i 2,6 proc. podmiotów. Te dane to jasny sygnał, że przedsiębiorcy wolą działać zachowawczo i dyktować twardsze warunki, niż ryzykować zamrożenie kapitału w niespłaconych fakturach, co w dobie rosnących kosztów mogłoby zachwiać ich stabilnością finansową.
Największym cieniem na planach na 2026 r. kładą się koszty stałe. Podwyżka składek ZUS jest wskazywana jako największa obawa przez 29 proc. przedsiębiorców. W połączeniu z wysokimi cenami energii i gazu oraz niekorzystnymi zmianami podatkowymi (22 proc.) tworzy to mieszankę, która może zdusić inwestycje. Lista rodzajów ryzyka jest jednak znacznie dłuższa i mocno osadzona w aktualnej sytuacji rynkowej. Przedsiębiorcy z niepokojem patrzą na dalszy wzrost płacy minimalnej (19 proc.) oraz utrzymującą się niepewność geopolityczną (18 proc.). Co szczególnie alarmujące, lawinowo narasta problem nieterminowych wpłat – obawy o opóźnienia płatności od kontrahentów zgłasza już co piąta firma (19 proc.), co stanowi znaczny wzrost – o 13,8 p.p. w stosunku do poprzednich lat. Według prognoz rok 2026 będzie stał pod znakiem walki o marżę w warunkach „drożyzny systemowej” i coraz trudniejszej do przewidzenia dyscypliny płatniczej partnerów biznesowych.
– Powszechne wdrażanie mechanizmów chroniących płynność finansową, takich jak system przedpłat czy skracanie terminów płatności, stanowi naturalną odpowiedź przedsiębiorstw na zmieniające się warunki rynkowe. W obliczu rosnącej presji kosztowej firmy koncentrują swoje wysiłki na maksymalizacji efektywności zarządzania kapitałem. Polski przedsiębiorca u progu 2026 r. z jednej strony inwestuje w to, co przynosi zysk, z drugiej konsekwentnie minimalizuje ryzyko destabilizacji płynności finansowej wynikające z nieprzewidywalności kontrahentów. Kluczem do sukcesu w nadchodzącym roku nie będzie już tylko wysoka sprzedaż, ale przede wszystkim żelazna dyscyplina kosztowa i umiejętność nawigowania w gąszczu zmiennych obciążeń finansowych – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Według danych z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowej BIK na koniec listopada 2025 r. łączna kwota zaległości różnych sektorów gospodarki z tytułu kredytowych i pozakredytowych zobowiązań opóźnionych o 30 dni i na co najmniej 500 zł zbliżyła się do 46,2 mld zł. W porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego to wzrost o ponad 1,9 mld zł i o ponad 3,7 mld zł w odniesieniu do listopada 2023 r.
Jak podkreślają analitycy BIG, zaległości firm rosną, choć wolniej w ostatnim analizowanym okresie. Ubywa też firm niepłacących zobowiązań, ale problemy kumulują się. Średnio na jednego niesolidnego przedsiębiorcę przypada aktualnie około 152 tys. zł zaległych zobowiązań względem banków i kontrahentów, przed rokiem było to 134,2 tys. zł. To oznacza, że trafienie na taką firmę może przysporzyć sporo problemów. Skoro już nie zapłaciła kilku faktur innym swoim partnerom, jest duże prawdopodobieństwo, że kolejnych również nie zapłaci. To sygnał ostrzegawczy, by szczególnie uważnie dobierać partnerów biznesowych. Na szczęście można to ryzyko zminimalizować, a co za tym idzie – ograniczyć problemy i koszty związane z windykacją nieuregulowanych faktur. Przedsiębiorcy mogą skorzystać z tej możliwości, np. dokładnie sprawdzając wiarygodność kontrahenta w rejestrze BIG InfoMonitor przed podpisaniem kontraktu.
© 2026 InfoMarket