ELEKTROEKO
Grzech ElektroEko? To, że reprezentujemy wprowadzających?

Grzech ElektroEko? To, że reprezentujemy wprowadzających?

Grzegorz Skrzypczak – prezes zarządu ElektroEko Organizacji Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego SA

Coraz częściej w ostatnim czasie spotykam się z komentarzami, że system gospodarowania zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym wymaga większych nakładów finansowych ze strony wprowadzających. Pojawiają się utyskiwania na coraz mniejszą wartość użytych do produkcji surowców, używanie do produkcji nowych surowców, na zmiany technologiczne wymagające większych nakładów inwestycyjnych ze strony recyklerów i wiele innych.

Przecież wszystkie te elementy są naturalnymi procesami przemysłowymi i gospodarczymi. Dodatkowo pojawiają się negatywne komentarze dotyczące koncepcji organizacji odzysku, które ze swej natury reprezentują – a właściwie powinny reprezentować – wprowadzających.

Przyznam, że zawsze budzi to mój uśmiech.

Trudno bowiem uznać za niestosowne wykonywanie zadania, które zostało wpisane już w samą nazwę systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta.

Warto na chwilę zatrzymać się przy tym sformułowaniu. Nie nazywa się on przecież systemem rozszerzonej odpowiedzialności zakładów przetwarzania, recyklerów, organizacji odzysku czy administracji publicznej. W centrum tego modelu od samego początku stoi producent – firma, która wprowadza sprzęt na rynek, finansuje system, ponosi ryzyka regulacyjne, biznesowe oraz reputacyjne.

Skoro ponosi te ryzyka, to powinien mieć prawo wiedzieć, co dzieje się z pieniędzmi, które przeznacza na realizację swoich obowiązków. Powinien mieć prawo oczekiwać przejrzystości, rzetelnych danych i kontroli nad procesami, za które odpowiada. Powinien też mieć partnera, który działa w jego imieniu i reprezentuje jego interesy.

Właśnie po to dwadzieścia lat temu powstało ElektroEko. Zostało powołane przez producentów, importerów i ich organizacje branżowe. Nie jesteśmy zakładem przetwarzania, nie jesteśmy recyklerem i nie prowadzimy działalności konkurencyjnej wobec wprowadzających. Naszą rolą jest organizowanie systemu, nadzorowanie jego funkcjonowania, optymalizacja kosztów i dbanie o to, żeby działał w interesie tych, którzy go finansują.

To jest fundament rozszerzonej odpowiedzialności producenta.

Przez dwadzieścia lat przekonaliśmy się, że dobrze zaprojektowany system nie powstaje przez przypadek. Powstaje dzięki zaufaniu, transparentności i konsekwentnemu działaniu. Dlatego tak dużą wagę przywiązujemy do edukacji, jakości danych, dialogu z interesariuszami i długofalowego myślenia o gospodarce o obiegu zamkniętym.

grzech-elektroeko-to-ze-reprezentujemy-wprowadzajacych-2

Między innymi z tego powodu działania ElektroEko po raz kolejny zostały wyróżnione jako dobre praktyki w zakresie zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialnego biznesu. W tym roku mieliśmy również przyjemność zostać partnerem prestiżowego raportu „Odpowiedzialny biznes w Polsce”, przygotowywanego przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

Traktujemy te wyróżnienia jako potwierdzenie, że można budować system odpowiedzialnie i transparentnie. Że reprezentowanie interesów producentów nie stoi w sprzeczności z interesem społecznym, środowiskowym czy edukacyjnym. Wręcz przeciwnie – może być jednym z warunków ich skutecznej realizacji.

Bo przecież producent nie oczekuje od organizacji odzysku wyłącznie rozliczenia odpowiedniej liczby ton. Oczekuje przewidywalności, stabilności i pewności, że jego środki są wydawane racjonalnie i zgodnie z przeznaczeniem. Oczekuje partnera, który patrzy na system z tej samej perspektywy co on – długoterminowo i odpowiedzialnie.

A skoro odpowiedzialność jest rozszerzona, to rozszerzony powinien być również nadzór.

Jeżeli producenci mają ponosić finansową i prawną odpowiedzialność za system, muszą mieć również możliwość sprawowania nad nim rzeczywistego nadzoru – bez konfliktów interesów, bez niejasnych zależności i bez sytuacji, w której płatnik nie wie, za co i komu płaci. Organizacja odzysku ma zadbać także o racjonalne koszty procesów zbierania, przetwarzania i recyklingu zużytego sprzętu. I to być może jest powodem negatywnych komentarzy niektórych uczestników rynku ZSEE.

Dlatego pozwolę sobie zakończyć przewrotnie:

jeżeli największym „grzechem” ElektroEko jest to, że reprezentuje producentów, to przyznaję się do niego bez wahania. W systemie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta trudno bowiem o bardziej naturalny obowiązek. Bo jeżeli organizacja odzysku nie reprezentuje producentów, to warto zadać sobie pytanie: czyją odpowiedzialność właściwie realizuje?

2026-07-01
x

Kontakt z redakcją

© 2026 InfoMarket