W tym modelu największe wrażenie robi nie sam fakt połączenia płyty z okapem, ale sposób, w jaki wyciąg został ukryty w powierzchni. Wlot znajduje się centralnie, a sterowanie pochłanianiem uruchamia się jednym gestem. NikolaTesla Switch ma 83 cm szerokości i występuje w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej oraz jasnej, określanej przez producenta jako white glass „ice grey”. Ta druga jest szczególnie ciekawa, bo w kategorii zdominowanej przez czarne szkło pozwala zbudować znacznie lżejszą wizualnie strefę gotowania.
Za wyglądem idzie automatyka. System Airmatic wykorzystuje czujnik do rozpoznawania intensywności oparów i sposobu gotowania, a następnie sam dobiera siłę pochłaniania. Po zakończeniu pracy stopniowo ją zmniejsza, pomagając usunąć pozostałe zapachy i wilgoć. W trybie wyciągu maksymalny przepływ powietrza wynosi 525 m³/h, a w funkcji boost 620 m³/h. Na niższych biegach urządzenie może pracować z głośnością od 34 dB, co ma znaczenie szczególnie w kuchni otwartej na salon.
Sama płyta oferuje cztery pola indukcyjne i funkcję Bridge Zone, dzięki której dwa sąsiednie obszary można połączyć w większą strefę dla brytfanny lub dużego naczynia. Łączna moc wynosi 7,4 kW, a urządzenie należy do klasy energetycznej A++. NikolaTesla Switch dobrze pokazuje, dokąd zmierza ta kategoria: zamiast eksponować technikę, próbuje ją wizualnie wyciszyć. W wersji jasnej praktycznie stapia się z odpowiednio dobranym blatem, a okap pozostaje funkcją uruchamianą wtedy, kiedy jest potrzebna. To propozycja dla osób, które chcą urządzenia 2 w 1, ale nie chcą, żeby to właśnie ono zdominowało wygląd całej wyspy kuchennej. Dodatkowym atutem jest możliwość pracy w układzie wyciągowym lub filtrującym. Sposób działania można więc dopasować do warunków technicznych kuchni, bez podporządkowywania całej aranżacji tradycyjnemu okapowi.
© 2026 InfoMarket